Czy kremy z filtrem blokują naturalną syntezę witaminy D? Najnowsze wyniki badań 2025
Z tego artykułu dowiesz się...
Synteza witaminy D a kremy z filtrem: Wyniki najnowszych badań [2025]
W tym roku na łamach czasopisma naukowego Endocr Practice opublikowano ciekawą metaanalizę włoskich naukowców Elisy Gatty i Carlo Cappelliego na temat wpływu kremów z filtrem SPF na naturalną syntezę witaminy D w skórze. To pierwsza tak kompleksowa analiza pytania, czy stosowanie filtrów znacząco obniża poziom witaminy słońca.
W tej metaanalizie 7 prospektywnych badań obserwacyjnych obejmujących 1 495 dorosłych, stosowanie kremu z filtrem wiązało się z niewielkim i niespójnym spadkiem poziomu witaminy D.
Sami autorzy piszą w konkluzjach, że istniejące dowody potwierdzają, że filtry przeciwsłoneczne mogą zaburzać syntezę witaminy D3, a w rezultacie obniżać poziom 25(OH)D w surowicy, ale konieczne są dalsze badania w celu określenia szerszych skutków zdrowotnych i sformułowania zaleceń dotyczących zdrowia publicznego.
Co to dla nas oznacza?
Wykazany w metaanalizie spadek poziomu witaminy D o 2-4 ng/mL jest niewielki i dla większości osób prawdopodobnie nieistotny klinicznie (choć 4 ng/mL to już minimalna wartość zmiany przekraczająca naturalne wahania biologiczne i analityczne). Nie należy więc unikać na co dzień kremów z filtrem.
Szczegóły metaanalizy badań 2025
- Naukowcy porównali 584 użytkowników stosujących krem z filtrem do 911 osób niestosujących go.
- 3 badania przeprowadzono w Azji, 2 w Europie, a po 1 w Ameryce Południowej i Oceanii (to ważne, ponieważ są to różne szerokości geograficzne, o różnym kącie padania promieni słonecznych).
- W głównej metaanalizie stosowanie filtrów przeciwsłonecznych wiązało się ze spadkiem poziomu witaminy D o 2 ng/mL.
- W analizie obejmującej 4 badania, w których podano wartości SPF (15-50+), stosowanie filtrów wiązało się ze spadkiem poziomu witaminy D o 4 ng/mL.
- W największym badaniu (5 920 uczestników z USA) stosowanie filtrów nie miało związku z poziomem witaminy D ani z niedoborem witaminy D.
Choć filtry przeciwsłoneczne mają chronić nas przed szkodliwymi skutkami promieniowania UVB to nie jest to równoznaczne z całkowitą blokadą syntezy skórnej witaminy D. Wynika to m.in. z faktu, że zwykle nie udaje się całkowicie pokryć skóry filtrem, a także zapominamy o reaplikacji. Dlatego niezależnie od kremów SPF kontrolujmy poziom witaminy D w surowicy i adekwatnie ją suplementujmy.
Poziom witaminy D i jej naturalna synteza - szerszy kontekst
Aby lepiej zrozumieć wyniki tej metaanalizy, warto znać szerszy kontekst:
Światło słoneczne, a konkretnie promieniowanie UVB, to „obosieczny miecz”: z jednej strony to główny czynnik środowiskowy powodujący raka skóry, fotostarzenie i oparzenia słoneczne, ale jednocześnie stymuluje syntezę witaminy D w skórze. Jak żyć? Należy oczywiście używać kremów z filtrem i nie unikać słońca. Kremy z filtrem nie blokują całkowitej syntezy witaminy D.
Warto znać zalecenia dla populacji Polski, które podpowiadają, jak zadbać o naturalną syntezę witaminy D:
szacuje się, że w warunkach polskich odkrycie co najmniej 18 % powierzchni ciała (przedramiona i podudzia) w słoneczny dzień, bez stosowania kremów z filtrem ochronnym, przez 15-30 minut, w godz. 10-15 powoduje u większości osób wystarczającą syntezę witaminy D.
Zaraz, zaraz… jednak bez kremów z filtrem? Przed chwilą wyszła przecież metaanaliza, która sugeruje, że albo synteza jest nieznacznie pogorszona, albo kremy z filtrem nie działają… Z czego to wynika? To bardzo dobre pytanie – i faktycznie wydaje się sprzeczne na pierwszy rzut oka. Spróbuję to uporządkować w dalszej części artykułu.
Oficjalne zalecenia vs wyniki badań naukowych
Skąd wzięło się zalecenie, aby wystawiać skórę na słońce „bez kremu”?
Oficjalne polskie rekomendacje (np. Instytut Żywności i Żywienia, Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne) podają taki zapis, bo starsze badania eksperymentalne (Matusoka et al. 1987, 1990) pokazują, że filtry UV mogą zmniejszać produkcję witaminy D w skórze. Aby nie ryzykować, że osoby smarujące się zawsze i wszędzie nie wytworzą jej w ogóle, przyjęto w zaleceniach prosty i bezpieczny scenariusz: krótka ekspozycja bez ochrony to pewna synteza witaminy D.
Co mówią nowsze dane?
Systematyczne przeglądy badań (np. cytowane w tekście powyżej) wskazują, że w realnym życiu stosowanie kremów przeciwsłonecznych nie powoduje masowego niedoboru witaminy D, bo ludzie i tak często nakładają zbyt cienką warstwę, nie powtarzają aplikacji, a część promieniowania UV dociera do skóry. Problemem numer jeden w Polsce nie jest nadmierne używanie filtrów, tylko zbyt mała ekspozycja na słońce w miesiącach jesienno-zimowych.
Dlaczego więc zalecenia nie są zaktualizowane?
Z ostrożności. Lepiej „dać margines bezpieczeństwa” i wskazać, że jeśli chcemy mieć pewność syntezy witaminy D, najlepiej przez chwilę wystawić się na słońce bez kremu z filtrem. Ponadto ważna jest prostota przekazu: łatwiej powiedzieć „15-30 minut bez filtra” niż tłumaczyć różnice między SPF 15 a SPF 50, grubością warstwy czy rodzajem filtra. Co ciekawe, brakuje jeszcze badań z filtrami bardzo wysokimi (SPF 50+), które obecnie są powszechne – stąd naukowcy wolą nie ryzykować pochopnego zalecenia.
Co z bezpieczeństwem skóry?
Zalecane 15-30 minut ekspozycji to stosunkowo mała dawka UV, która u większości osób w Polsce nie prowadzi do oparzeń ani istotnych uszkodzeń skóry. W praktyce oznacza to kompromis: krótka ekspozycja → witamina D; dłuższe przebywanie na słońcu → koniecznie z filtrem.
Niedobór witaminy D na świecie
Od lat światowe publikacje naukowe konsekwentnie wskazują na powszechne niedobory witaminy D, występujące nawet w regionach dobrze nasłonecznionych i obejmujące 80-90% populacji. Choć problem ten zauważano już w latach 80. XX wieku, to obecnie jego nasilenie wiąże się ze zmianą stylu życia — większą ilością czasu spędzanego w pomieszczeniach, unikaniem ekspozycji na słońce, stosowaniem filtrów przeciwsłonecznych oraz rosnącym zanieczyszczeniem środowiska.
Kilka statystyk światowych o niedoborach witaminy D:
- 24% dorosłych Amerykanów ma stężenie poniżej 50 nmol/L (Amerin, 2020);
- 60% dorosłych Brytyjczyków ma stężenie 50 nmol/L (Ismail, 2023);
- 50-94% dorosłych Indyjczyków ma niedobór witaminy D, w zależności od regionu i grupy wiekowej.
Co ciekawe, nawet kojarząca się ze słońcem Australia nie jest wolna od niedoborów. W nowszych publikacjach naukowych czytamy, że:
- 1 na 4 dorosłych Australijczyków ma niedobór witaminy D (Dunlop, 2023);
- średnie spożycie witaminy D z diety jest bardzo niskie i wynosi 1,84-3,25 µg/dzień (dla różnych grup wiekowych) – co jest poniżej zalecanych wartości (Neo, 2025);
- wśród dorosłych Aborygenów niedobór witaminy D wynosi ok. 27%, a wśród tych żyjących w bardzo odległych wspólnotach 39% (Neo, 2025).
W Polsce 80-90% osób może mieć niedobór witaminy D. Od października do marca kąt padania słońca jest zbyt niski, przez co praktycznie nie zachodzi synteza witaminy D w skórze, nawet w słoneczny dzień.
Jaki poziom witaminy D jest zalecany?
- Polscy eksperci uważają, że optymalne stężenie 25(OH)D mieści się w przedziale ≥ 30–50 ng/ml.
- Stężenie > 20-30 ng/ml określają jako suboptymalne,
- stężenie ≤ 20 ng/ml jako deficyt.
Ostatnio pojawiają się jednak publikacje, w których sugeruje się, że w celu profilaktyki chorób wskazane jest utrzymywanie stężenia w zakresie 40-80 ng/ml.
Ilość witaminy D, jaka powinna być dostarczana do organizmu, aby zapewnić stężenie optymalne, zależy od:
- karnacji skóry,
- masy ciała,
- wieku,
- występujących chorób,
- zażywanych leków,
- uwarunkowań genetycznych.
Jak zadbać o poziom witaminy D na co dzień?
- Wystawiaj się na słońce wedle możliwości, ale unikaj oparzeń słonecznych – stosuj ochronę UV przy dłuższej ekspozycji.
- Jedz produkty zawierające witaminę D (np. tłuste ryby morskie, jaja, wątróbka, produkty wzbogacane).
- Kup suplementy z witaminą D, dopasowując dawkę pod indywidualne zapotrzebowanie i wyniki badań krwi.
Ważnym składnikiem mineralnym dla metabolizmu witaminy D jest magnez. Zadbaj więc o jego odpowiednią podaż z dietą – postaw na kasze, orzechy i pestki, kakao, zboża pełnoziarniste, a jeśli zapotrzebowanie na ten pierwiastek zwiększa się w wyniku przewlekłego stresu, warto rozważyć suplementację tego składnika pod okiem specjalisty z dobrej jakości preparatów.
Masz pytania o witaminę D? Napisz komentarz, a eksperci Aura Herbals z chęcią Ci odpowiedzą.
-
Źródła
- Amrein, K., Scherkl, M., Hoffmann, M. et al. Vitamin D deficiency 2.0: an update on the current status worldwide. Eur J Clin Nutr 74, 1498–1513 (2020). https://doi.org/10.1038/s41430-020-0558-y
- Benedik E. Sources of vitamin D for humans. Int J Vitam Nutr Res. 2022 Mar;92(2):118-125. doi: 10.1024/0300-9831/a000733. Epub 2021 Oct 18. PMID: 34658250.
- Dunlop E, Boorman JL, Hambridge TL, McNeill J, James AP, Kiely M, Nowson CA, Rangan A, Cunningham J, Adorno P, Atyeo P, Black LJ. Evidence of low vitamin D intakes in the Australian population points to a need for data-driven nutrition policy for improving population vitamin D status. J Hum Nutr Diet. 2023 Feb;36(1):203-215. doi: 10.1111/jhn.13002. Epub 2022 Mar 25. PMID: 35253289; PMCID: PMC10946753.
- Gatta E, Cappelli C. Sunscreen and 25-Hydroxyvitamin D Levels: Friends or Foes? A Systematic Review and Meta-Analysis. Endocr Pract. 2025 Jun;31(6):839-848. doi: 10.1016/j.eprac.2025.03.014. Epub 2025 Apr 15. PMID: 40246233.
- Horton-French, K., Dunlop, E., Lucas, R.M. et al. Prevalence and predictors of vitamin D deficiency in a nationally representative sample of Australian adolescents and young adults. Eur J Clin Nutr 75, 1627–1636 (2021). https://doi.org/10.1038/s41430-021-00880-y
- Ismail NH, Mussa A, Al-Khreisat MJ, Mohamed Yusoff S, Husin A, Johan MF, Islam MA. The Global Prevalence of Vitamin D Deficiency and Insufficiency in Patients with Multiple Myeloma: A Systematic Review and Meta-Analysis. Nutrients. 2023; 15(14):3227. https://doi.org/10.3390/nu15143227
- Matsuoka LY, Ide L, Wortsman J, MacLaughlin JA, Holick MF. Sunscreens suppress cutaneous vitamin D3 synthesis. J Clin Endocrinol Metab. 1987 Jun;64(6):1165-8. doi: 10.1210/jcem-64-6-1165. PMID: 3033008.
- Neo B., et al. Quantifying vitamin D intake among Aboriginal and Torres Strait Islander peoples in Australia, 2024, DOI:10.48550/arXiv.2407.13797




Ciekawy artykuł! Jak często radzicie Panie robić badania witaminy D we krwi, biorąc pod uwagę “sezonowość” nasłonecznienia w naszym kraju?
Warto zbadać poziom witaminy D przed rozpoczęciem suplementacji oraz po jej zakończeniu w okresie jesienno-zimowym. Pozwala to na ustalenie odpowiedniej dawki i uniknięcie zarówno niedoboru, jak i nadmiaru. Najlepszym okresem na wykonanie badania jest wczesna wiosna (marzec/kwiecień), aby sprawdzić, czy suplementacja zimowa była skuteczna, oraz późne lato (sierpień/wrzesień), aby ocenić naturalny poziom po okresie intensywnej ekspozycji na słońce. W ten sposób mamy pełną kontrolę nad jej poziomem w organizmie. Oczywiście wykonanie badania 1 raz w roku już jest super – nadal niewiele osób robi to badanie, więc taka kontrola roczna też pozwala na optymalizację suplementacji, np. wykonanie badania przed włączeniem suplementu z witaminą D.
Jak objawia się taki niedobór witaminy D?
Objawy niedoboru witaminy D to zmęczenie, bóle mięśni i stawów, osłabiona odporność i problemy z nastrojem. U dzieci ciężki niedobór może prowadzić do krzywicy, a u dorosłych do osteomalacji i osteoporozy, objawiającej się bólami kostnymi i złamaniami. Często niedobór przebiega bezobjawowo, a objawy mogą być niespecyficzne. Co warte uwagi, niedobór witaminy D może być także związany z takimi niespecyficznymi objawami, jak: bóle głowy, osłabienie mięśniowe, zaburzenia funkcji poznawczych czy nawet depresja. Warto wiedzieć, że na niedobory witaminy D3 cierpi nawet 90% dorosłych, dzieci i młodzieży w Polsce. Jeśli pojawiają się jakiekolwiek niepokojące objawy, warto skonsultować się ze specjalistą (lekarz, farmaceuta, dietetyk kliniczny) który przeprowadzi dokładny wywiad i pomoże ukierunkować kolejne kroki działania w celu rozwiązania problemu.
Dużo przydatnej wiedzy! A co ile tak realnie trzeba by aplikować krem, żeby się chronić przed słońcem prawidłowo? Czy jeśli się posmaruję rano, to wystarczy?
Pani Paulino, krem z filtrem należy dokładać co 2 godziny, aby skutecznie chronić skórę przed promieniami UV. Częstsze użycie zaleca się
po pływaniu, intensywnym poceniu się lub osuszaniu twarzy ręcznikiem, ponieważ te czynności usuwają produkt ze skóry. Aby unikać nawarstwiania się kremu na twarzy (czasem to widać, może pojawiać się także nieprzyjemne uczucie ciężkości, lepkość) można zetrzeć pierwszą warstwę wacikiem nasączonym płynem do demakijażu lub chusteczką.